Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: szyjne węzły chłonne





Temat: CZERNIAK ZŁOŚLIWY Z ZAJĘTYMI WĘZŁAMI CHŁONNYMI
CZERNIAK ZŁOŚLIWY Z ZAJĘTYMI WĘZŁAMI CHŁONNYMI
Witam wszystkich poszukuję osób które są w podobnej sytuacji co ja
opiszę w skrucie całą moja historię i mam nadzieje że znajdzie się
ktoś kto będzie mógł mi pomóc w walce z czerniakiem i pomoże
odpowiedzieć mi na pytania których odpowiedzi nie znam .2007 roku po
długich wyczekiwaniach urodziłam córke szybko z partnerem
zdecydowaliśmy sie na kolejną ciążę . Gdy byłam w 4 miesiącu
powiękrzył mi się węzeł chłonny szyjny , trafiłam na laryngologię w
Bytomiu w celu usunięcia węzła i oddania wycinka na badanie
histopatologiczne na wyniki czekałam 7 tygodni po czym bytomscy
lekarze rozłożyli ręce informując mnie że nie spotkali się jeszcze z
takim wynikiem i nie mają pojęcia co to jest za choroba.Szczęście w
nie szczęściu że przez przypadek trafiłam do prywatnego gabinetu
profesora CHołowieckiego który dał mi skierowanie na Warszawe do
ursynowa podejżewając ziarnicę złośliwą , tam po paru biobsjach
dostałam wynik czerniak Clark 3 B 2,5 z zajętymi węzłami , lekarka
która mnie prowadzi do dziś doprowadziła za moją namową do
cesarskiego cięcia w 32 tygodniu na bielanach w Warszawie i tak
urodziłam zdrowego syna . Patryk został na bielanach a ja wróciła na
klinikę w celu porobienia badań i zaczęcia leczenia , powiem szczeże
że lekarze nie dawali mi żadnych szans podejżewali że nowotwór
rozsiał sie juz w większości narządach bo w ciąży rokuję się bardzo
zle , Jednak zdziwienie lekarzy było ogromne gdy po badaniach
okazało się że czerniak jest tylko w węzłach chłonnych i przedostał
się do śródpiersia i tak zaczełam chemioterapię WINBLASTYNĄ ,DTIC ,
CISPLATYNĄ leczenie trwało 4 dni z rzędu a potem powrót do rodziny ,
następną chemie ma 6 kwietnia i na tym się moja wiedza kończy
lekarze nie chcą udzielac mi informacji narazie nie wiem co bedzie
dalej gdy pytałam o leczenie usłyszałam odpowiedz że szczepionek się
na tym etapie nie podaje a operacji sie przy zajętych węzłach nie
robi i teraz mam pytania do was czy jest ktoś w podobnej sytuacji co
ja ,czy ktoś miał zajętę węzły i jak wyglądało leczenie n na jakim
etapie sie podaje te szczepionki o których tyle słyszałam a nie mam
dostępu i kiedy można usunąc te wszystkie gózki , czy można usunąc
węzły , czy ktoś ma wiedzę na ten temat czy ktoś może nam pomóc ,
proszę odezwijcie sie . Dodam że po chemi węzły uległy znacznemu
zmiejszeniu jest poprawa tylko co dalej . Wywietl wicej odpowiedzi z wtku





Temat: Proszę o pomoc
Proszę o pomoc
Bardzo prosze jeli ktoś może mi poradzić gdzie u nas mozna zrobić USG węzłow
chłonnych szyjnych u dzieka 2-letniego.Będę bardzo wdzięczna za każdą
informację.Bardzo mi zależy na wykonaniu tego badania w poniedziałek. Wywietl wicej odpowiedzi z wtku





Temat: Kto wam- lekarze daje te wasze dyplomy?
dziekuje za odpowiedz.To o czym Pan pisze być może ma miejsce w
rzeczywietości.Od wielu lat mam też powiększone węzły chłonne szyjne...Dziekuje
jeszcze raz za odpowiedz-może tego alergologa jeszcze poszukam...pozdrawiam Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: prosba o pomoc


Odpowiedzcie mi, co to moze byc, mam powiększony wezel chlonny szyjny, skoki
temperatury od 38 w dol, wykancza mnie to, czy to moze byc zwiazane z HCV?
Antybiotyk nie pomogl mi na ten wezel chlonny, czuje jak wrecz uchodzi ze mnie
zycie!!! Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Chłoniak? Ziarnica? Pomóżcie !!! Proszę.
Chłoniak? Ziarnica? Pomóżcie !!! Proszę.
Witam,

Mam następujące objawy, które mnie niepokoją:
-powiększone dwa węzły chłonne podżuchwowe, z tym, że z jednej strony węzełek
jest malutki, a drugiej troszkę większy i jak go dotykam to boli trochę
(wyczuwałam go już z pół roku temu ale wtedy to mnie porządnie bolał), drugi
raz wyczułam go około 3 tyg temu tuż przed zapaleniem gardła
-2 tygodnie temu miałam zapalenie gardała, myślałam, że to angina bo miałam
strasznie czerwone gardlo i nie mogłam przełykać śliny, przy okazji włąsnie
bolał mnie ten węzeł pod żuchwą
-otrzymałam antybiotyk na to gardło na 7 dni, oczywiscie jak to ja bralam go
tylko 3 dni, ęzły podżuchwowe zmniejszyły się, (lewy praktycznie znikł, prawy
jest mniejszy i już nie boli), ból gardła przeszedł, ale ten jeden węzeł
podżuchowowy nadal jest (choć mniejszy)
-nie mam gorączki (no może miałam jeden dzień jak miałam to zapalenie gardla),
nie mam nocnych potów, nie czuję przemęczenia jakiegoś niepokojącego
-nadal czasem drapie mnie gardło
-ale to co dla mnie jest nagorsze to to, że powiększył mi się teraz ten węzeł
chłonny szyjny (nie ma żadnej kulki, po prstu czuje, że jest z lewej strony
troszkę spuchnięta szyja) normlanie nie ejst to widoczne, sama poczułam, że
jakoś coś mi tam rośnie...no i podotykałam się i wykryłam powiększony węzeł
(mam go od 2 dni)

Reasumując: węzeł chłonny pod żuchwą który zmniejszył się po antybiotyku ale
nadal jest i już tak nie boli oraz pojawił się węzeł chłonny szyjny lekko
POWIększony....Przypominam, że przerwałam kurację antybiotykową po 3 dniach
zamiast po 7.

Jestem spanikowana. Naczytałam się w internecie i po proastu płaczę codziennie
a boję się iść do lekarza bo jestem bardzo szczęsliwie zakochana i boję się,
że to się zmieni. Dobrze chociaż że nie czuję gorączki i nie mam tych potów bo
już w ogóle bym oszalała. Od tygodnia zamierzam iść do lekarza i nie mogę:(
nie potrafię:( zbyt się boję:(

POMÓŻCIE.
Czy wg Was to chlonniak? Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Węzły chłonne, proszę o pomoc.
Węzły chłonne, proszę o pomoc.
Mam pytanie, czy węzły chłonne szyjne albo pachowe u zdrowego człowieka mogą
być wyczuwalne.
Ja czuję takie małe ziarenka, uciekające spod palców.
Dziękuję z góry za odpowiedzi. Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: wynik ob czy ktos wie ?
OB to jest sztuka dla sztuki, nadal tak uwazam. Jak ma sie powiekszony wezel
chlonny szyjny, to sie idzie do chirurga, wezel wycina i bada pod mikroskopem.
Czego nauczyl nas wynik OB? Niczego. Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: wezly chlonne!
wezly chlonne!
Czy wezly chlonne sa normalnie wyczuwalne? Mam wyczuwalne wezly chlonne
szyjne. Czy to cos niepokojacego? Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: długotrwałe przyjmowanie antybiotyków - skutki ??
Zubr, dzieki za zainteresowaie i odpowiedź. Słuchaj, ja sobie mojego fatalnego
samopoczucia nie wymyslam. Od 2 miesięcy mam bardzo powiększne węzły chłonne
szyjne i nie znika to pomimo brania tych wszystkich antybiotyków. Ostatnio
widziałam w karcie, że lekrka wpisała dodatni objaw Chełmońskiego (znaczy, że
watroba mi się powiększyła?? czy co?). Poza tym ta lekarka o niczym mnie nie
informuje, tylko wypisuje mi kolejne recepty na antybiotyki. I ja w sumie nie
wiem, co się ze mną dokładnie dzieje. No ale mimo wszystko postanowiłam jej
zaufać, bo przed nią badało mnie 5 (słownie: pięciu!) lekarzy i doiero ona
zdiagnozowała u mnie to zapalenie płuc. No i w sumie po tej azytromycynie,
ktorą mi przypisała, przestałam się tak silnie pocić, więc jakaś poprawa jest.
Ale czuję się słabo, strasznie. I pytam ją : jakie badania mam zrobić (za
wszystko płacę z własnej kieszeni, więc pani dr nie musi oszczędzać na
skierowaniach), a ona, że tylko IgE... No to nie wiem.

Czy zawroty głowy i to że nagle robi mi się ciemno przed oczami i muszę na
chwilę przystanąć, przytrzymać sie czegos/kogos - czy takie coś może być
wynikiem mojej konstrukcji psychicznej? Ja nie wiem, jaką ja mam "konstrukcję
psychiczną", ale nigdy wczesniej tak nie miałam. Aha, dodam tylko jeszcze, że
od kiedy zyję, zawsze w morfologii wychodzi mi niewielka anemia, ale nigdy
specjalnie nie odczuwałam z tego powodu żadnych dolegliwości. Czy to osłabienie
moje teraz może się jakos wiązać z obnizoną lekko hemoglobiną i hematokrytem?
No i erytrocyty lekko mam poniżej normy. żelaza ostatnio nie badałam.

Nie wiem, co robić. Czy brać te sntybiotyki znów, czy odczekać może trochę...
Ale w sumie nie wiem, na co mam czekać... Nie umiem podjąć decyzji. Najcętniej
to poszłabym do innego lekarza, ale nawet nie wiem, do jakiego. Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Czy węzły chłonne wielkości groszków są
wezly chlonne szyjne wielkosci ponizej 1 cm mieszcza sie w granicy normy Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: toksokaroz
mój syn miał powiekszone węzły chłonne szyjne i powiekszona wątrobę,
dla odmiany generalnie nie choruje i kaszlu nie mniał, za to miał
zmainy skórne i myśleliśmy od 6 lat że to alergia , po leczeniu
zmiany skórne powoli znikają Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Trzeci migdał a węzły chłonne szyjne...
Trzeci migdał a węzły chłonne szyjne...
...czy przy powiększonym trzecim migdałku zawsze sa powiekszone
węzly chłonne szyjne? Czy to jakas reakcja na ten migdałek czy tez
raczej trzeba wytłumaczenia dla tych węzłów szukac gdzie indziej?
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Nie lekceważcie tych objawow!!!!!!!!!!!!!!
Nie lekceważcie tych objawow!!!!!!!!!!!!!!
Nie lekceważcie tych objawow, bo lekarze czesto traktuja niektore z nich jak
infekcje. To naprawde moze siac spustoszenie w organizmie dziecka a szybkie
rozpoznanie daje mozliwosc 100% wyleczenia.
Dzwonek alarmowy powinien zabrzmieć, kiedy u małych dzieci pojawia się kilka
charakterystycznych dla choroby Kawasaki objawów. Amerykańskie Towarzystwo
Chorób Serca (American Heart Association) wyodrębniło sześć takich kryteriów
rozpoznania.


* Należy do nich gorączka, często bardzo wysoka (do 40oC) i niepokojąca
rodziców; znaczenie ma tylko podwyższenie temperatury trwające ponad 5 dni.
* Oprócz tego ważne są zmiany na kończynach: zaczerwienienie, obrzęk i
czasami stwardnienie dłoni i stóp. Po 1-3 tygodniach trwania gorączki pojawia
się też łuszczenie skóry palców.
* Innym kryterium jest różnokształtna wysypka. Może ona przybierać wiele
form: od zmian obserwowanych w pokrzywce (zgodnie z nazwą wyglądających jak
po uderzeniu pokrzywą) do plamek i grudek charakterystycznych dla odry (jest
to źródłem wielu pomyłek diagnostycznych). Wysypka występuje zwykle na
tułowiu i kończynach.
* Charakterystyczne jest również przekrwienie i zaczerwienienie spojówek.
Jednak w przeciwieństwie do zapaleń infekcyjnych czy alergicznych nie
towarzyszy im wydzielina.
* Inną specyficzną dla choroby Kawasaki cechą są zmiany w jamie ustnej i na
wargach. Są to zwykle zaczerwienienia i pęknięcia tych ostatnich, ale może
pojawić się także "malinowy język", który jest mocno zaczerwieniony i pokryty
brodawkami przypominającymi właśnie popularny owoc.
* Ostatnie kryterium to powiększenie szyjnych węzłów chłonnych. Takie zmiany
pojawiają się zazwyczaj jednostronnie, a węzły są twarde i nieco bolesne.

acaciaa
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Nowotwory u dzieci - bdania profilaktyczne
byliśmy z młodą, robili usg jamy brzusznej i szyjnych węzłów
chłonnych
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Powiekszone wezly chlonne - przyczyna czy skutek choroby?
Witam,

Prosze o przeczytanie mojego posta i probe odpowiedzi na postawione
ponizej pytania. Wiem, ze pewnie i tak bede musial udac sie do leakrza,
ale zanim to zrobie, chcialbym dowiedziec sie paru rzeczy ;-)

Postaram sie przedstawic problem w miare dokladnie, aby bylo latwiej
cokolwiek na ten temat powiedziec...

Wraz z poczatkiem wrzesnia dosc radykalnie zmienilem tryb zycia.
Wczesniej duzo sie ruszalem (trenuje kolarstwo, treningi 5-6 razy w
tygodniu, bez wzgledu na pore roku i pogode) i duzo czasu spedzalem na
swiezym powietrzu. W zwiazku z tym, ze od wrzesnia zaczelo mi brakowac
czasu (praca + koniecznosc przyspieszenia tempa pisania pracy
dyplomowej), zrezygnowalem z koncowki sezonu i przerwalem treningi.
Zaczalem z kolei duzo czasu spedzac przed komputerem. Przez caly
wrzesien sporadycznie wychodzilem z domu, chcac za wszelka cene zrobic
przez ten czas jak najwiecej. Efekt byl taki, ze pod koniec wrzesnia
bylem juz tak zmeczony psychicznie, ze niedobrze mi sie robilo na widok
komputera ;-) No i jak na zlosc przypetalo sie porazenie VII nerwu
czaszkowego. Przyczyna to podobno wirus/przewianie. Zakladajac, ze bylem
przemeczony i prawdopodobnie organizm nie byl tak odporny jak zwykle,
bylem w stanie to zrozumiec. 10 dni zastrzykow (cocarboxylasum +
witamina b12), kolejne 10 dni Nivalin, a w miedzy czasie 10 razy
fizykoterapia (elektrostymulacja + laser). Po 3 tygodniach po efektach
porazenia nie bylo sladu. Ale w trakcie brania Nivalinu zauwazylem
powiekszenie wezlow chlonnych (szyjnych po lewej stronie i pachwinowych
po obu stronach). Jezeli chodzi o wezel szyjny, to nie wzbudzil on
mojego podejrzenia, poniewaz odkad pamietam powiekszal mi sie on przy
byle infekcji, a potem z powrotem sie pomniejszal. Tzn. jak bylem
zdrowy, to wezel po lewej stronie byl bardzo slabo wyczuwalny (w
przeciwienstwie do prawego, ktorego nigdy nie czulem), a podczas
infekcji nieznacznie sie powiekszal, ale caly czas jego rozmiar nie
przekraczal rozmiaru ziarnka grochu. Natomiast jezeli chodzi o wezly
pachwinowe, to wydaje mi sie, ze wczesniej nigdy mi sie nie powiekszaly,
choc pewien byc nie moge, bo nie zwracalem na to uwagi. Tym razem moja
uwage zwrocilo takie jakby "uwieranie" w pachwinach podczas chodzenia -
tak jakbym mial minimalnie naciagniete miesnie/wiezadla w tamtych
okolicach. Ciezko to okreslic inaczej. W kazdym badz razie podczas
kapieli zauwazylem, ze pod skora mozna wyczuc male guzki (zakladam, ze
to wezly chlonne). Nie sa one duze (wielkosc ziarnka grochu mniej
wiecej), ale jednak mnie zaniepokoily. Byc moze zawsze byly tej
wielkosci, tylko ze nie zwrocilem na nie uwagi. Z tego co wyczytalem, to
ich wielkosc miesci sie w granicach normy, ale jednak wydaje mi sie, ze
musialy sie minimalnie powiekszyc, skoro wczesniej ich nie zauwazalem, a
teraz tak. Tak sie zastanawiam, ze to moze od tych zastrzykow, ale
skonczylem je brac tydzien temu, a wezly sie nie zmniejszaja.

Dodatkowo zauwazylem, ze od jakiegos miesiaca co jakis czas (~co
tydzien) probuje mnie "wziac" jakies przeziebienie. Niby nie mam jeszcze
zadnych objawow przeziebienia, ale czuje sie tak, jakbym mial na drugi
dzien sie rozlozyc. A jednak ani razu sie nie rozlozylem - nie mialem
ani goraczki, ani kataru, ani bolu gardla, nic. Po prostu co jakis czas
pojawia sie takie uczucie, ze cos mnie probuje rozlozyc, a potem
cisza... Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze ja normalnie
nie choruje. Grypy nie mialem kilkanascie lat, a przeziebiam sie gora
raz do roku. Byc moze to przez pogode, spadek odpornosci, przemeczenie,
codzienne wizyty w przychodni przez 3 tygodnie, itd.

Poza tym zadnych innych niepokojacych objawow nie mam i ogolnie czuje
sie dobrze.

Ostatnie badania (morfologia, OB, mocz, USG jamy brzusznej) robilem na
poczatku tego roku i wszystko bylo ok.

W zwiazku z tym mam kilka pytan:

1) Czy to mozliwe, zeby powiekszenie wezlow chlonnych bylo skutkiem
zastrzykow, ktore dostawalem? A jezeli tak, to po jakim czasie od
zaprzestania przyjmowania zastrzykow wezly chlonne powinny sie z
powrotem zmniejszyc?

2) Co mam zrobic w takiej sytuacji - isc do lekarza teraz, poczekac
jeszcze pare dni i isc wtedy czy w ogole sobie darowac? W sumie nic
powaznego sie nie dzieje, ale nadal nie wiem, czy powiekszone wezly
chlonne sa skutkiem spadku odpornosci i wzmozonym atakiem bakterii czy
moze wrecz przeciwnie - sa przyczyna jakiejsc innej choroby...

Troche sie rozpisalem jak na pierwszego posta na tej grupie... Mam
nadzieje, ze ktos doczytal do konca i sprobuje mi odpowiedziec na moje
pytania ;-)

Bede wdzieczny za wszelkie sugestie, uwagi, rady, itd.

Pozdrawiam!

Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Cytomegalia
info z Noworodek.pl
Zakażenia wirusem cytomegalii są dość powszechne. Przebycie infekcji waha się w
zależności od grupy wiekowej od 30 do 80%. Zazwyczaj choroba ta nie powoduje
poważnych następstw czy powikłań. Jest jednak niebezpieczna dla rozwijającego
się płodu oraz osób o osłabionej odporności. Ocenia się, że wirus CMV jest
najczęstszym wirusem powodującym zakażenia wewnątrzmaciczne płodu.

Czynnikiem etiologicznym t.j. wywołującym chorobę jest wirus charakteryzujący
się zdolnością do przechodzenia w stan utajenia. Oznacza to, że po przebyciu
choroby i upływie różnie długiego czasu ponownie mogą wystąpić objawy lub
stwierdza się obecność wirusa w wydalinach. Dodatkowo stwierdzono istnienie
kilku szczepów wirusa, przy czym przebycie zakażenia jednym z nich nie powoduje
powstania odporności przeciwko pozostałym.

Zakażenie szerzy się w wyniku bezpośredniego kontaktu z zakażonymi płynami
ustrojowymi - zakaźne są : ślina, mocz, krew, mleko kobiece, wydzielina z
pochwy, nasienie. O zwiększonym ryzyku infekcji CMV mówi się w przypadku
przebywania w dużych skupiskach ludzkich, częstych kontaktów z niemowlętami i
małymi dziećmi, nieprzestrzegania zasad higieny a także częstych zmian partnerów
seksualnych.

Najczęstsze źródło zakażenia stanowią niemowlęta i małe dzieci ( żłobki,
przedszkola ).

U osób zdrowych, z prawidłową odpornością, infekcja CMV rzadko wywołuje
jakiekolwiek objawy. Jeśli wystąpią, to są bardzo niecharakterystyczne; może
pojawić się gorączka, bóle mięśniowe, złe samopoczucie, powiększenie szyjnych
węzłów chłonnych, rzadko zapalenie płuc czy zapalenie wątroby. Chociaż choroba
ma charakter samoograniczający się, a objawy szybko ustępują wirus jest obecny w
wydzielinach ustrojowych przez bardzo długi okres czasu, a w organizmie
gospodarza pozostaje przez całe życie. W określonych warunkach może dochodzić do
tzw. zakażeń nawrotowych, w okresach upośledzonej odporności. Zazwyczaj
zakażenia te są bezobjawowe, a o ich wystąpieniu świadczy ponowne pojawienie się
wirusa w wydzielinach ustrojowych.

Częstość zakażeń wirusem cytomegalii w czasie ciąży, pomimo jego powszechności,
nie jest duża i waha się pomiędzy 0,75 i 4%. Częściej do zakażenia dochodzi
wśród kobiet o niskich dochodach w porównaniu do kobiet o średnim lub wysokim
statusie socjo-ekonomicznym.

Przeniesienie wirusa przez łożysko może nastąpić w wyniku infekcji pierwotnej
(pierwsze zachorowanie na CMV w okresie ciąży ) lub zakażenia nawrotowego
(poprzez uaktywnienie się wirusa i wyjścia ze stanu utajenia - rzadkie ( 3-6%
)). Przejście wirusa jest równoznaczne z wrodzonym zakażeniem CMV, aczkolwiek
nie w każdym przypadku infekcji, czy to pierwotnej, czy to nawrotowej u matki,
do niego dochodzi.

Szacuje się, że w przypadku zakażeń pierwotnych do rozwoju wrodzonego zakażenia
CMV dochodzi u 30-40% płodów. Jeśli mamy do czynienia z infekcją nawrotową
ryzyko transmisji wirusa przez łożysko jest mniejsze niż 1%.
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Toksoplazmoza
info z "potomka" cz1
Toksoplazmoza

Toksoplazmoza jest chorobą zakaźną, pasożytniczą wywołaną przez pierwotniaka
Toxoplasma gondii, który pasożytuje w komórkach organizmu człowieka i zwierząt.

Cykl rozwojowy pasożyta

Aby przejść pełen cykl rozwojowy pasożyt wymaga żywiciela pośredniego, i
ostatecznego.

Żywicielem pośrednim jest człowiek i zwierzęta domowe (z wyjątkiem kota).

Żywicielem ostatecznym jest kot. Jedynie w organiźmie kota może się dokonywać
rozmnażanie płciowe pasożyta. Kot nie choruje na toksoplazmozę, jest jedynie
nosicielem zarazka. W jego przewodzie pokarmowym drobnoustrój namnaża się ,nie
czyniąc mu szkody. W rezultacie rozmnażania płciowego powstają oocysty, które
wydalane są z kałem na zewnątrz, stanowiąc źródło zakażenia. Gdy zostaną spożyte
przez człowieka lub inne zwierzęta ( żywiciele pośredni ) wnikają do komórek
organizmu , namnażają się w nich, prowadząc do uszkodzenia tkanek i reakcji
zapalnej.

Żywiciele pośredni chorują na toksoplazmozę. W miarę rozwoju reakcji
immunologicznej i ograniczania procesu zapalnego powstają w tkankach ( głównie w
mięśniach i mózgu ) cysty zawierające formy przetrwalnikowe ,które w
odpowiednich warunkach nawet po latach mogą się ponownie uaktywnić. Zdarza się
to jednak bardzo rzadko , głównie u osób z upośledzoną odpornością ( AIDS,
nowotwory, ciężkie choroby leczone tzw. lekami immunosupresyjnymi ).


Drogi i żródło zakażenia

Człowiek zaraża się drogą pokarmową zjadając pokarmy zakażone zarówno
pochodzenia zwierzęcego ( zakażone surowe mięso ) jak i roślinnego ( warzywa i
owoce zanieczyszczone kałem kota ).
Możliwe jest także zakażenie przez uszkodzoną skórę oraz przez spojówki
(wniknięcie oocyst).
Bardzo istotną drogą zakażenia jest droga przezłożyskowa -prowadzi ona bowiem do
najcięższej postaci choroby - toksoplazmozy wrodzonej ,która rozwija się u płodu
i prowadzi do wad rozwojowych.


Postacie klinczne:


1). Toksoplazmoza nabyta ( choroba ,do której dochodzi po urodzeniu )


Postać bezobjawowa - najczęstsza O przebyciu choroby świadczyć może jedynie
obecność przeciwciał klasy IgG. 0koło 50 % populacji ludzi dorosłych w naszym
kraju ma dodatnie przeciwciała przeciw Toxoplasma gondi. Oznacza to ,że osób
tych nie dojdzie ponownie do zakażenia .


Postacie objawowe


-toksoplazmoza węzłowa: powiększenie węzłów chłonnych szyjnych, karkowych,
zausznych, pachwinowych, uczucie zmęczenia, osłabienia, niewielka gorączka ,
bóle mięśniowe, zapalenie gardła

-toksoplazmoza oczna- zaburzenia widzenia, mroczki przed oczami, światłowstręt,
którym towarzyszą zmiany na dnie oczu

-toksoplazmoza uogólniona - dotyczy głównie małych dzieci- zwłaszcza młodych
niemowląt, przebiega z żółtaczką, powiększeniem wątroby i śledziony, wysypką,
powiększeniem węzłów chłonnych, zmianami na dnie oka i w mózgu.


2). Toksoplazmoza wrodzona dotyczy dzieci matek , które w czasie ciąży przebyły
zakażenie pierwotniakiem.
Ponieważ u dorosłych mamy do czynienia najczęściej z postacią bezobjawową
toksoplazmozy kobieta ciężarna nie zdaje sobie sprawy , że przechodzi ciężką,
bardzo groźną dla swojego dziecka infekcję. Zarazek przechodzi przez łożysko i
prowadzi do uszkodzenia rozwijających się tkanek i narządów : przede wszystkim
mózgu i oka .W konsekwencji dochodzi do wodogłowia, niedorozwoju psychoruchowego
, umysłowego, ślepoty, małoocza, jaskry, zaćmy.
Zdarza się, że dziecko rodzi się pozornie zdrowe, a toczące się, nierozpoznane
zakażenie powoli uszkadza mózg lub gałkę oczną prowadząc do niedowidzenia czy
upośledzenia umysłowego .

Toksoplazmoza w I trymestrze ciąży powoduje bardzo duże uszkodzenie płodu-
zwykle śmiertelne. Dochodzi zatem do poronienia lub obumarcia płodu.
W II i III trymestsze skutki mogą być jw.
Prawdopodobieństwo uszkodzenia płodu przy zachorowaniu matki na toksoplazmozę
wynosi 30-50 %!!.
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Jeżeli nie borel to co?
Oto objawy choroby jakie występowały u mnie i u mojej przyjaciółki.

Nie będę opisywać po kolei co się działo tylko najpierw opiszę objawy wspólne,
a potem objawy występując osobno

1.Bóle stawów (róznych stóp, dłoni, łokci kolan, nadgarstków, kręgosłupa,
szczęk)
2.Bóle mięsni
3.Kaszel – chroniczny ale nie zbyt uciążliwy szczególnie w nocy
4.swędzenie/ mrowienie dłoni i stóp, potem rąk i nóg
5.poczucie ciągłego zmęczenia i bardzo silne poczucie choroby
6.Bóle głowy ( Z tyłu i przodu)
7.Zawroty głowy
8.Bóle takie jak przy zapaleniu zatok
9.Krew w nosie ( ale nie krwotoki)
10.Pocenie się stóp i dłoni przy czym są one lodowate
11.Temp: u mnie obniżona (35-35) u niej rano 37.4 – 37, 6 wieczorem i w
nocy obniżona
12.Nadwrażliwość na dotyk czasami na całym ciele czasami skóra głowy (tak
jakby włosy bolał) czy pleców
13.Zaburzenie pracy serca: trachykardia i podwyższone tętno
14.oczy u niej bardzo piekły (jak przy zapaleniu spojówek) u mnie lekko
podrażnione
15.Zaburzenie termoregulacji u mnie skrajne ( było mi ciepło jak w pokoju
było ok. 30st)
16.Stan napięcia psychicznego

Tylko u mnie dziwne zapalenie dróg moczowo płciowych (raz było raz nie), oraz
zestaw objawów neurologicznych: drgawki, poczucie że coś po mnie chodzi,
czasami brak koordynacji w rękach i nogach, drętwienie ciała, zaburzenia
widzenia ( rozmyty obraz) poczucie że coś jest w gardle, uczucie jakby płonęly
(parzyły) ręce i stopy, bóle podbrzusza, bezsenność, nadwrażliwość na dźwięki
szum w uszach,

Tylko u niej: zapalenie zatok ( ale trzeba poczekać jeszcze na wynik
TK), katar i powiększone węzły chłonne,szyjne i pachowe duże problemy z sercem,
nadwrażliwość na zapachy

U mnie choroba rozwinęła się bardzo szybko bo w ciągu kilku miesięcy (zaczło
się od zapalenie krtani) u niej choroba trwa kilka lat i raz jest lepiej a raz
gorzej (tak samo z temperaturą raz jest czasami nie ma).

Objawy mają tendencję do pojawiana się i znikania np stawy przestają bolec ale
zaczyna boleć głowa potem znowu coś i tak w kólko.


Objawy cofają się po zażywaniu antybiotyków. U mnie wystąpił bardzo silny
Herxaimer (jazda na maxa) u niej nie ale np bóle nadgarstków, które pojawiły
się dwa lata wcześnie i same zniknęły po kilku miesiącach wróciły w 5 tygodniu
zażywania antybiotyków i trwały kilka godzin.



JAkie choroby podejrzewali lekarze:
nerwice (to ulubione choroba naszych lekarzy pewnie część z nich sama choruje
objawia się to chronicznym lękiem przed pacjentem), depresje, gruźlice, choroby
autoimmunologiczne w tym RZS, bakterie w zółołci , choroby serca, grzybice
HIV etc.
JAcy lekarze dopatrywali się tych chorób: Interniści, ginekolog, kardioldzy,
zakaźnik ,reumatolog.
Tylko jeden lekarz u kórego obecnie się lecze powiedział ze podobne obajwy
oprócz chlamydii i mykoplasm daje borelioza
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Jakie dodatkowe badania zrobić? G-B.
Jakie dodatkowe badania zrobić? G-B.
Witam,

Zdiagnozowano u mnie wstepnie chorobe Graves-Basedowa, jednak moj endokrynolog
uwaza, ze nietypowo przebiega u mnie leczenie i jest zaskoczona wynikami. Ale
po kolei:

I badania 30.08.2006

TSH
wynik: <0.06
norma: 0.49 - 4.67

Po tych wynikach trafilam do prywatnego endokrynologa, ktory zlecil mi
dodatkowo USG tarczycy, przypisal Thyrozol, Propanol i zdiagnozowal chorobe
Graves-Basedowa na podstawie rowniez objawow jakie mialam

II badania: 16.10.2006

TSH
wynik: <0.06
norma: 0.49 - 4.67

FT4
wynik: <0.4
norma: 0.71 - 1.85

USG 17.10.2006 (calosc cytat z opisu łacznie ze znakami zapytania)
"Tarczyca powiekszona w calosci, polozona w miejscu typowym, prawy plat
tarczycy ok. 25x33x60mm; lewy plat ok. 22x27x59mm, cieść o szerokosci ok. 7mm
Rozklad echa w miazszu tarczycy jest nierownomierny o niejednorodnej
echogenicznosci ze zwłóknieniami i drobnymi zwapnieniami bez uchwytnych zmian
ogniskowych - obraz moze odpowiadac zmianom pozapalnym ? zmienionej
gruczolakowato tarczycy? Perfuzja miazszu wydaje sie wzmozona bez cech
patologicznych unaczynienia. Wezly chlonne szyjne widoczne niepowiekszone."

Po tym wyniku endokrynolog utwierdza sie w chorobie G-B, wprawdzie TSH nie
zmienia sie, ale dalej biore Thyrozol w takiej i Propanol. Ogolnie w tym
czasie czuje sie coraz lepiej, moge pozbierac mysli etc, jestem spokojniesza,
ale na plus, moge sie skupic (mialam zbyt duzo mysli na raz, za duzo energii,
duza wybuchowosc)

Na poczatku listopada mialam omdlenie, kilka dni wczesniej przeszlam silna jak
na siebie "grype", wyleczylam sie zakaszajac mezowi antybiotyki (nie ganic,
nie bylo czasu na mojego interniste, wszyscy chorzy w tym dziecko). Po tym
"omdleniu" zaczela sie ogolna tendencja spadkowa w formie. W koncu niesamowite
klopoty z miesniami, "rozruch" kazdego doslownie miesnia 4-5s, nie moge
wysiasc normalnie z autobusu, pisac, zarzucic szalika, rozpoczac rozmowy etc.
Jade do lekarki zalamana -> badanie TSH

III badanie: 07.11.2006

TSH (norma zalezy od czulosci badania stad roznice podobno)
wynik:34.835
norma 0.39 - 3.55

Prolaktyna
wynik: 280
norma: 133 - 939

Nadal zle sie czuje, lekarka zaleca przeczekanie, poniewaz ogolnie bardzo
szybko zareagowalam na leki, wiec dobrze to rokuje, a ona nie chce mnie znowu
wpedzic w nadczynnosc. Ja zbytnio nie czuje poprawy, miesnie polsprawne (a
zycie rodzinne sie toczy, praca tez)

IV badanie 21.11.2006

TSH
wynik: 54.558
norma: 0.39 - 3.55

Lekarka dzwoni do mnie przed wizyta, przyjmuje tego samego dnia i zleca
Letrox. Ogolnie jest zaskoczona, nad tarczyca wyczuwa wyrazny szmer. Uwaza, ze
zacznie mnie kierowac na jod. Generalnie fatalnie psychicznie przez te zmiany
przechodze. Pol dnia plakalam, drugie pol wkurzalam sie, ze plakalam etc.
Teraz jest ciutke lepiej, ale nadal bola mnie miesnie, a psychicznie lepiej,
bo przestalam z tym walczyc i godze sie, ze "aktualnie musi byc zle". Gorzej
moj mąż. W tej chwili biore jednoczesnie Letrox, Propanol, Metizol, 6 tabletek
dziennie B2 i B6, Aspargin (polaczenie potasu i magnezu), skrzyp na wlosy
(faktycznie pomogl) i B-karoten.

Czy ktos mial podobne reakcje w chorobie Graves-Basedowa? Dodatkowo przytylam
jeszcze w nadczynnosci (ok. 10-13 kg), glos mi sie zmienil i mam chrypke (tak
to okreslaja osoby, ktore dawno ze mna nie rozmawialy).
Czy i jakie badania mozna wykonac przy tych lekach, zeby potwierdzic G-B, ew.
co innego. Wybaczcie, ale ja juz sie gubie. Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Interpretacja wynikow , prosze o pomoc
rege1231 napisał:

> Witam

Rowniez witam

> Byłem juz u 3 endokrynologow w tym u profesora. Lekarze
> endykrynolodzy powiedzieli ze tarczyca jest u mnie jak najbardziej
> wporzadku.Mowili mi ze to jest od nerwicy.Profesor stwierdzil
> rowniez nerwice.Przepisal tylko euthyroxu 25 i mam sie stawic
> ponownie na wizyte za 6 tyg.

Nerwicy nie leczy sie Eutyroxem.
Jesli profesor przepisal Euthyrox to znaczy ze potwierdzil chorobe tarczycy.
Kontrola za 6 tygodni (oczywiscie z nowymi wynikami) to jest bardzo dobrze.

> i w miedzy czasie skonsultowac sie z
> psychlogiem.

No jesli sie zachowywales u profesora tak jak piszesz tu na forum to nie ma sie
co dziwic ze kazal isc do psychologa.
Idz. Wizyta u psychologa pomoze Ci w zaakceptowaniu tego ze jestes chory.

>Ja bardzo zle sie czuje jest cos raz gorzej i nie wiem
> co mam robic.Wykupowac ten euthyrox? Mozecie mi poradzic co mam
> dalej robic?? Bardzo prosze o pomoc??

Jak to nie wisz co masz robic?
Dostales recepte, nalezy ja wykupic i zaczac leczenie to poczujesz sie lepiej.
>
>
> Otoz 2 miesiace temu Robilem
> Tsh (1,49) wartosc referencyjna (0,25-5,00)

Ten wynik o ile sie nie myle robiles juz 4 miesiace temu.

> Dzisiejsze wyniki Tsh (1,99)
> ft4 (0,74) wartosc referencyjna 0,69-1,56
> ft3 (3,29) watosc referencyjna (1,8-4,2)

A te wyniki robiles juz po przyjsciu na forum. A na forum jestes prawie dwa
miesiace.

> Przeciwciala
> ATG (11,88) IU/ml (zakres referencyjny 0,0-115)
> P/c przeciwko peroksydazie tarczycowej ATPO(13,9) U/ml (zakres
> referencyjny 0,0-34,0)
>
>
> Usg Tarczycy i szyji
>
> Tarczyca wielkosciowo poniezej granicy normy wielkosciowej z
> zachowana symetria wielkosciowa miazszu płatow-wymiar głeboki plata
> prawego 16 mm, szerokosci 13mm, dlugosci 45 mm i objetosci V=4.31
> ml,
> plata lewego odpowiedniego 15x 13x 43 mm , V=4.10 ml.
> Sumaryczna objetosc tarczycy wynosi okolo 8.5 ml /norma do 16 ml/.
> Miazsz tarczycy normoechogenicznych, jednorodnej echostrukturze ,
> bez ogniskowych litych i koloidowych.Wezły chlonne szyjne i
> podzuchwowe niepowiekszone.
>
> Radiolog powiedzial iz tarczyca jest wielkosci jak u 12 latka, ze
> prawidlowo rozwijala sie do 12 roku zycia

Pozostale wyniki tez juz znamy i nie masz ich co powtarzac.

Wiesz Rege1231 czasami mam wrazenie ze spamujesz.
Te ciagle powtarzajace sie Twoje posty na tym forum, do tego takie same posty na
forum choroby tarczycy, a i moja poczte zasypujesz listami o tej samej tresci po
kilka razy.
W ciagu jednego dnia potrafisz mi przysylac kilkakrotnie takie same listy w
odstepach kilkugodzinnych.
Jesli chcesz pomocy to zachowuj sie prosze tak jak nakazuje nietykieta forum.
Rosteda
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Tak wyglada leczenie czerniaka w niemczech
Tak wyglada leczenie czerniaka w niemczech
Hej wszystkim,

mam to szczescie ze na leczenie czerniaka trafilem do klinik w
niemczech. Chcialem Wam opisac jak to wyglada, zebyscie wiedzieli
czym rozni sie leczenie u nas i w kraju o jednej z najlepszych sluzb
zdrowia. Moja diagnoza: Breslow 2,4 Clark IV. Znamie na policzku.

W piewszej kolejnosci trafilem do Instytutu Onkologii w Warszawie.
Lekarz powiedzial:

- wizyty kontrolne co 3 msc (reczne badaie wezlow chlonnych
szyjnych)
- USG wezlow chlonnyc szyjnych co 3 msc
- RTG pluc co pol roku
- USG jamy brzusznej co rok
Tak przez 2 lata, a potem podobnie (kolejne 5 lat), ale kontrole i
USG nie co 3, ale co 6 miesiecy. O szukaniu wezlow wartowniczych
lekarz nic sam nie mowil, a jak zapytam to sie wyrazil, ze jest za
duze ryzyko znalezienia nie tych co trzeba. Oczywiscie zalecili
wyciecie marginesu w miejscu gdzie bylo znamie.

W niemczech bylo podobnie, ale:
- wycieto mi wezly wartownicze - na szczescie okazaly sie czyste
- zalecono mi kuracje Interferonem Alfa - 3 zastrzyki tygodniowo,
przez 48 tygodni, zeby zwiekszyc moje szanse.

Co ciekawe, podobno w srodowisku polskich lekarzy Interferon jest
bardzo chwalony, ale nie wspominaja o nim pacjentom bo nie jest
refundowany. Z tego wzgledu kupuje go sam. Generalnie nie ma
wiekszych problemow z tym zeby sprowadzila go dowolna apteka. Koszt
zakupu to ok. 800 PLN/miesiecznie. Dodatkowo trzeba byc pod stala
opieka lekarza, ktory ma doswiadczenie z tym lekiem. Wiem tez ze
intereferon jest glownie rekomendowanym przy wysokim ryzyku (naciek
4mm i wiecej), w moim wypadku zostal zastosowany pewnie ze wzgledu
na mlody wiek (27 lat) - zeby miec pewnosc ze syfek (czerniak) nie
wroci :)

Jak widac leczenie/zalecenia sa podobne poza paroma wyjatkami. Moje
generalne wrazenie jednak jest takie, ze w Instytucie Onkologii - te
kolejki, czystosc w toaletach i wogole wszystko pozostawia wiele do
zyczenia :( Moze poza komppetencja lekarzy bo tu nie moge nic
zarzcic. Bardziej mozna narzekac na sluzbe zdrowia ktora nie
refunduje interferonu i nie wykonuje zabiegow, bo np. w okolicy
twarzy i policzka jest np. ryzyko ze sie jakis nerw uszkodzi (taki
jest moj domysl, czemu lekarze nie brali sie szukanie wezlow
wartowniczych w polsce).

No nic - takie moje spostrzezenia. Zycze wszystkim zdrowia, spokoju
ducha i zycia wolnego od myslenia o tym co bylo, a nie jest :)

PS Pozytywny akcent - mam znajomego, ktory mial czerniaka. nie
szukano mu wezlow wartowniczych (nie wiem czemu). Po 4 latach
chodzenia na kontrole, znaleziono dwa zajete wezly. Na szczescie to
bylo 5 lat temu :) Minelo wiec od poczatku calej historii 9 lat i
nic nie wzkazuje na to ze nie mialoby byc duzo, duzo wiecej :)

PPS Dodam, ze kilku polskich onkologow mowilo tez negatywnie o
interferonie - moze miec rozne skutki uboczne, a jego skutecznosc to
"tylko" kilkanascie procent. wiec moze cos w tym jest, ze go nie
rekomenduja u nas?




Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: TNM kliniczne-prosba o tlumacznie
TNM
TUMOR - wielkość guza pierwotnego
T0 - Brak dowodów na istnienie guza pierwotnego.
Tx - Nie można ocenić ogniska pierwotnego.
Tis - rak in situ, a zatem taki, który nie mógł spowodować
przerzutów.
T1, T2, T3, T4 - Kolejne stopnie rozwoju pierwotnego ogniska
nowotworu, zazwyczaj im większa liczba, tym guz jest większy lub
zajmuje więcej okolicznych narządów.
NODULES - przerzuty w węzłach chłonnych
Nx - Nie można ocenić przerzutów w węzłach chłonnych.
N0 - Węzły chłonne bez przerzutów.
N1, N2, N3, N4 - Przerzuty do węzłów chłonnych, coraz odleglejszych
od guza pierwotnego.
METASTASES - przerzuty odległe (narządowe)
M0 - Brak przerzutów odległych.
Mx - Nie można ocenić.
M1 lub M2- Są przerzuty odległe.
Rozróżnienie przerzutów do węzłów chłonnych (N) i przerzutów
narządowych (M) wynika z innej biologii rozwoju i rozsiewu choroby
nowotworowej, zwłaszcza w odniesieniu do raków.


Dodatkowe oznaczenia
Niezależnie od tego klasyfikacja TNM zawiera dodatkowe oznaczenia,
określające:

sposób oceny (metodę diagnostyczną):
c (ang. clinical) - ocena metodami klinicznymi
(i) (ang. image) - ocena metodami diagnostyki obrazowej
s (ang. surgical) - ocena śródoperacyjna
p (ang. pathological) - ocena narządu potwierdzona przez patologa
a (ang. autopsy) - ocena pośmiertna dokonana przez anatomopatologa
y dodatkowa litera dla przypadków, w których zastosowano leczenie
neoadjuwantowe (tzn. przed zabiegiem chirurgicznym zastosowano
chemioterapię lub radioterapię).
C (ang. certainty) wiarygodność oceny w skali od 1 do 4, która
zastępuje wyżej podane przedrostki c, s, p, i a
L (ang. lymphatics) obecność (1) lub brak (0) zatorów nowotworowych
w naczyniach chłonnych
V (ang. veins) obecność (1) lub brak (0) zatorów nowotworowych w
żyłach
R (ang. resection) czy nowotwór został usunięty radykalnie: resekcja
w granicach zdrowych tkanek potwierdzona mikroskopowo (0), resekcja
w granicach zdrowych tkanek widoczna makroskopowo (1), resekcja
niekompletna widoczna makroskopowo (2)
W praktyce klinicznej spotyka się tylko oznaczenie "p". Między
klasyfikacją TNM a pTNM występują subtelne różnice.


Przykłady
Przykładowy zapis pT2 pN1 cM0

dla raka sutka oznacza: guz pierwotny o wielkości 2 do 5 cm
(oceniony przez patologa), zajęte węzły pachowe (ocenione przez
patologa), brak przerzutów odległych (określone metodami
klinicznymi), a
dla raka tarczycy oznacza: guz pierwotny o wielkości 1 do 4 cm
(oceniony przez patologa), zajęte węzły chłonne szyjne po tej samej
stronie (pN1a) albo po obu stronach (pN1b) (ocenione przez
patologa), brak przerzutów odległych (określone metodami
klinicznymi).
Tak jak w powyższych przykładach, należy zwrócić uwagę, że dla
każdego nowotworu klasyfikacja TNM będzie wyglądała zupełnie
inaczej, ze względu na odmienne warunki anatomiczne oraz inną
dynamikę rozwoju. Dlatego dla różnych guzów wprowadza się różnego
rodzaju modyfikacje (zwykle dodawanie po cyfrze oznaczającej stopień
zaawansowania dodatkowych podkategorii a lub b), na przykład w
czerniaku M1a oznacza przerzuty w skórze, tkance podskórnej lub
odległych węzłach chłonnych, a z kolei M1b oznacza obecność
przerzutów w narządach wewnętrznych.


Zaawansowanie choroby nowotworowej
Skala rangowa zaawansowania choroby nowotworowej jest
czterostopniowa:

I - nowotwory w najwcześniejszej fazie rozwoju (przeżycie
pięcioletnie od 75 do 100 % leczonych chorych)
II - nowotwory w początkowej fazie rozwoju (przeżycie pięcioletnie
od 50 do 75 % leczonych chorych)
III - nowotwory zaawansowane (przeżycie pięcioletnie od 25 do 50 %
leczonych chorych)
IV - nowotwory bardzo zaawansowane, o złym rokowaniu (przeżycie
pięcioletnie do 25 % leczonych chorych)

Sposób przeliczenia parametrów TNM na stopień zaawansowania choroby
nowotworowej określają specjalne tabele (inne dla każdej lokalizacji
i typu histologicznego guza). Wynika to z faktu, że niektóre rodzaje
nowotworów mają odmienną biologię (są mniej lub bardziej agresywne i
charakteryzują się różną szybkością rozwoju). Przykładowo, górną
granicą dla guza T1 dla sutka jest średnica 2 cm, a dla tzw. guzów
tkanek miękkich 5 cm.


Nie jestemonkologiem ale wydaje mi się że warto porozmawiać na ten
temat z lekarzem TNM jak wynika z powyższego jest nieco inaczej
oznaczane w róznych typach raka.

Pozdrawiam.
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Nasza historia (dluuugie)
feng-shui napisała:

> Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi.
> Do neurologa idziemy narazie w Szczecinie gdzie mieszkamy, ale w
> sierpniu bedziemy w Warszawie i wtedy sprobujemy do dra Jóźwiaka.
> christine.p - a jakie to były u Was podobne objawy? Pozdrawiam.

Podobne objawy... Zaraz wymienię, ale pozwolisz, że będę cytować (po kawałku) Twoją pierwszą wypowiedź...

feng-shui napisała:

> -gdy miał trzy miesiace zaczal sie wyginac jakby chciał zrobic
> mostek,neurolog stwierdza ONM - rehabilitacja do roczku, zaczyna
> chodzić jak ma 13 miesiecy, do tej pory miesnie ma slabsze, chodzi
> troche niezdarnie, ma płaskostopie nogi stawia na zewnatrz,


Moja córka również miała stwierdzone ONM, zaczęła chodzic w wieku 13 miesięcy i miała płaskostopie (nie mam tu na myśli naturalnego płaskostopia niemowlęcego) stwierdzone gdy miała jakieś 2 latka.


> -rownolegle z problemami z miesniami zaczely sie problemy z
> oddawaniem moczu (przerywany strumien, wysilkowo), tak jest do dzis,
> wady uklady moczowego nie stwierdzono, wiec moze pecherz
> neurogenny??? - byl rezonans rdzenia - czysto, nikt nic nie wie.


Ja miałam podobne problemy, ale przyczyną był ucisk na rdzeń w odcinku szyjnym.


> -gdy mial roczek i mega kaszel zdjecie rtg klatki piersiowej
> wykazalo przypadkowo anomalię w budowie kręgów szyjnych (poszerzone poprzecznie trzony)

Warto byłoby zainteresować się jak ta anomalia wpływa na rdzeń kręgowy. Kiedy było RTG, a kiedy rezonans?

> -wiecznie powiekszone wezly chlone podżuchwowe, pachwinowe - sa to
> jednak wezly, bo bylo usg

Polemizowałabym, że zwykłe USG jest w stanie na 100% stwierdzić, że są to powiększone węzły, a nie guzki o podobnej strukturze.
U mnie także były wciąż powiększone "niby węzły chłonne" szyjne i przyszczękowe - ale węzły nie mogą być non-stop powiększone. Jedynie zdarza się to tylko wtedy, gdy są chronicznie przerosnięte.
Dopiero wycinek takiego "węzła" pobrany do badania histopatologicznego wykazał, że jest to nerwiakowłókniak.

> -poza tym stwierdzono obniżoną odporność w badaniach,

Moja córka (i ja w dzieciństwie) ciągle miałyśmy choroby układu oddechowego - ale to raczej należy wiązać z alergiami, których lekarze nie potrafili długo wykryć, ale na szczęście trafiłam na takiego lekarza, który znalazł przyczynę i od tamtej pory córka rzadko choruje.
Z moimi alergiami muszę sie wybrać do alergologa, bo od tego roku nasiliły się (tego też nie należy wiązać z NF1)

> - najwiekszy problem to sprawy gastrologiczne - wiecznie zielone
> stolce, brak pragnienia i łaknienia, zapalenie duwnatnicy i jelita
> cienkiego, niby ma lamblie ale cigale leczone i nie przynosi poprawy,

Mały apetyt, zielone stolce, kolki - to były problemy mojej córki. Badania wykluczyły lamblię. Jednak to wszystko było na skutek alergii pokarmowych - raczej nie związane z NF1, jednak podobne problemy zdarzają się u wielu dzieci z NF1.


> jest raczej maly i drobny, blady, nerwowy, nadpobudliwy i
> nieskoncentrowany, ma wielkie oczy! i mowia,ze ladny nieprzecietnie

Moja córka też zawsze była blada, drobna, szczupła - wiele dzieci z NF1 wyglada podobnie. Moja córka do tej pory ma bladą skórę, lekarze nie raz robili badania krwi, bo mysleli, że ma anemię - jednak wyniki były bardzo dobre.
Nadpobudliwość i problemy z koncentracją też mogą wiązać się z tą chorobą, ale także mogą być wynikiem problemów z układem pokarmowym.

> - i teraz seno, okolo 2 miesiace temu wyskoczyla malemu plamka -
> 4mm kawowa (jasna, owalna, plaska dobrze odgraniczona) na pleckach
> i cos jeszcze mniejszego podobnego na czole, malutkie przykurzenie
> w pachwince, to wsio.

Plamki musi obejrzeć dobry specjalista. Wiele osób twierdzi, że plamek powinno byc dużo i powinny być spore. Jednak to nie zawsze jest reguła - ja mam mało plamek (może 3-4) i są niewielkie, moja córka ma więcej plamek i są różnej wielkości i kształtu.

Żeby to wszystko ogarnąć i przemyśleć, potwierdzić lub wykluczyć chorobę - potrzebny jest bardzo dobry specjalista. Nie znam dr Jóźwiaka, więc nie wiem czy zna się dobrze na NF1.

Mam nadzieję, że to, co napisałam wystarczy Ci za wyjaśnienie

Pozdrawiam Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Powiekszone wezly chlonne - przyczyna czy skutek choroby?

..::Dangerous Dan::.. napisał(a):


Witam,

Prosze o przeczytanie mojego posta i probe odpowiedzi na postawione
ponizej pytania. Wiem, ze pewnie i tak bede musial udac sie do leakrza,
ale zanim to zrobie, chcialbym dowiedziec sie paru rzeczy ;-)

Postaram sie przedstawic problem w miare dokladnie, aby bylo latwiej
cokolwiek na ten temat powiedziec...

Wraz z poczatkiem wrzesnia dosc radykalnie zmienilem tryb zycia.
Wczesniej duzo sie ruszalem (trenuje kolarstwo, treningi 5-6 razy w
tygodniu, bez wzgledu na pore roku i pogode) i duzo czasu spedzalem na
swiezym powietrzu. W zwiazku z tym, ze od wrzesnia zaczelo mi brakowac
czasu (praca + koniecznosc przyspieszenia tempa pisania pracy
dyplomowej), zrezygnowalem z koncowki sezonu i przerwalem treningi.
Zaczalem z kolei duzo czasu spedzac przed komputerem. Przez caly
wrzesien sporadycznie wychodzilem z domu, chcac za wszelka cene zrobic
przez ten czas jak najwiecej. Efekt byl taki, ze pod koniec wrzesnia
bylem juz tak zmeczony psychicznie, ze niedobrze mi sie robilo na widok
komputera ;-) No i jak na zlosc przypetalo sie porazenie VII nerwu
czaszkowego. Przyczyna to podobno wirus/przewianie. Zakladajac, ze bylem
przemeczony i prawdopodobnie organizm nie byl tak odporny jak zwykle,
bylem w stanie to zrozumiec. 10 dni zastrzykow (cocarboxylasum +
witamina b12), kolejne 10 dni Nivalin, a w miedzy czasie 10 razy
fizykoterapia (elektrostymulacja + laser). Po 3 tygodniach po efektach
porazenia nie bylo sladu. Ale w trakcie brania Nivalinu zauwazylem
powiekszenie wezlow chlonnych (szyjnych po lewej stronie i pachwinowych
po obu stronach). Jezeli chodzi o wezel szyjny, to nie wzbudzil on
mojego podejrzenia, poniewaz odkad pamietam powiekszal mi sie on przy
byle infekcji, a potem z powrotem sie pomniejszal. Tzn. jak bylem
zdrowy, to wezel po lewej stronie byl bardzo slabo wyczuwalny (w
przeciwienstwie do prawego, ktorego nigdy nie czulem), a podczas
infekcji nieznacznie sie powiekszal, ale caly czas jego rozmiar nie
przekraczal rozmiaru ziarnka grochu. Natomiast jezeli chodzi o wezly
pachwinowe, to wydaje mi sie, ze wczesniej nigdy mi sie nie powiekszaly,
choc pewien byc nie moge, bo nie zwracalem na to uwagi. Tym razem moja
uwage zwrocilo takie jakby "uwieranie" w pachwinach podczas chodzenia -
tak jakbym mial minimalnie naciagniete miesnie/wiezadla w tamtych
okolicach. Ciezko to okreslic inaczej. W kazdym badz razie podczas
kapieli zauwazylem, ze pod skora mozna wyczuc male guzki (zakladam, ze
to wezly chlonne). Nie sa one duze (wielkosc ziarnka grochu mniej
wiecej), ale jednak mnie zaniepokoily. Byc moze zawsze byly tej
wielkosci, tylko ze nie zwrocilem na nie uwagi. Z tego co wyczytalem, to
ich wielkosc miesci sie w granicach normy, ale jednak wydaje mi sie, ze
musialy sie minimalnie powiekszyc, skoro wczesniej ich nie zauwazalem, a
teraz tak. Tak sie zastanawiam, ze to moze od tych zastrzykow, ale
skonczylem je brac tydzien temu, a wezly sie nie zmniejszaja.

Dodatkowo zauwazylem, ze od jakiegos miesiaca co jakis czas (~co
tydzien) probuje mnie "wziac" jakies przeziebienie. Niby nie mam jeszcze
zadnych objawow przeziebienia, ale czuje sie tak, jakbym mial na drugi
dzien sie rozlozyc. A jednak ani razu sie nie rozlozylem - nie mialem
ani goraczki, ani kataru, ani bolu gardla, nic. Po prostu co jakis czas
pojawia sie takie uczucie, ze cos mnie probuje rozlozyc, a potem
cisza... Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze ja normalnie
nie choruje. Grypy nie mialem kilkanascie lat, a przeziebiam sie gora
raz do roku. Byc moze to przez pogode, spadek odpornosci, przemeczenie,
codzienne wizyty w przychodni przez 3 tygodnie, itd.

Poza tym zadnych innych niepokojacych objawow nie mam i ogolnie czuje
sie dobrze.

Ostatnie badania (morfologia, OB, mocz, USG jamy brzusznej) robilem na
poczatku tego roku i wszystko bylo ok.

W zwiazku z tym mam kilka pytan:

1) Czy to mozliwe, zeby powiekszenie wezlow chlonnych bylo skutkiem
zastrzykow, ktore dostawalem? A jezeli tak, to po jakim czasie od
zaprzestania przyjmowania zastrzykow wezly chlonne powinny sie z
powrotem zmniejszyc?

2) Co mam zrobic w takiej sytuacji - isc do lekarza teraz, poczekac
jeszcze pare dni i isc wtedy czy w ogole sobie darowac? W sumie nic
powaznego sie nie dzieje, ale nadal nie wiem, czy powiekszone wezly
chlonne sa skutkiem spadku odpornosci i wzmozonym atakiem bakterii czy
moze wrecz przeciwnie - sa przyczyna jakiejsc innej choroby...

Troche sie rozpisalem jak na pierwszego posta na tej grupie... Mam
nadzieje, ze ktos doczytal do konca i sprobuje mi odpowiedziec na moje
pytania ;-)

Bede wdzieczny za wszelkie sugestie, uwagi, rady, itd.

Pozdrawiam!


Nie ma co debatować tylko iść szybko do lekarza i zrobić badania,
od ostatnich Twoich badań minął prawie rok wię na pewno nie są
aktualne.
Najprawdopodobnie to skutki tej infekcji ale o tym musi zadecydować
tylko lekarz i to po analizie wyników.
pozdrawiam
L

Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: Bardzo proszę o komentarz - komplet badań..
Ponieważ pisałam w kilku wątkach o swoich problemach, to pozbierałam to do kupy
i wyszło coś takiego. Acha ilość wizyt u Endo to taka przybliżona, generalnie
miałyśmy kontakt jak nie osobisty to telefoniczny:

I badania - 30.08.2006
TSH
wynik: <0.06 co daje -10,3%
norma: 0.49 - 4.67

Kontakt z Endo - 22.09.2006
Po tych wynikach trafilam do prywatnego endokrynologa, ktory zlecil mi
dodatkowo USG tarczycy, FT4, przypisal Thyrozol, Propanol i zdiagnozowal chorobe
Graves-Basedowa na podstawie rowniez objawow jakie mialam (zła tolerancja
ciepła, nadpobudliwośc, roztrzesienie, klopoty ze snem, zmiennosc nastrojow,
kłopoty z pisaniem odręcznie, trzęsące się ręce, szybsze bicie serca, dużo
energii, ale ciężko z organizacją). Nietypowy byl fakt, ze przytylam. Do tego od
początku mam laktację. Chyba od czasów ciąży mi się utrzymuje (urodziłam
30.10.2004, córka 10/10).

Leki:
Thyrozol 60 mg (22.09 – 02.10)
Thyrozol 40 mg (03.10 – 19.10)
Propanolol 40 mg (22.09 – 06.10)
Propanolol 30 mg
Wit B2, B6 x 6, B-karoten, A+E, Skrzyp z pokrzywą 2xdziennie

***

II badania: 16.10.2006
TSH
wynik: <0.06 co daje -10,3%
norma: 0.49 - 4.67

FT4
wynik: <0.4 co daje -27,2%
norma: 0.71 - 1.85

USG 17.10.2006 (calosc cytat z opisu łacznie ze znakami zapytania)
"Tarczyca powiekszona w calosci, polozona w miejscu typowym, prawy plat
tarczycy ok. 25x33x60mm; lewy plat ok. 22x27x59mm, cieść o szerokosci ok. 7mm
Rozklad echa w miazszu tarczycy jest nierownomierny o niejednorodnej
echogenicznosci ze zwłóknieniami i drobnymi zwapnieniami bez uchwytnych zmian
ogniskowych - obraz moze odpowiadac zmianom pozapalnym ? zmienionej
gruczolakowato tarczycy? Perfuzja miazszu wydaje sie wzmozona bez cech
patologicznych unaczynienia. Wezly chlonne szyjne widoczne niepowiekszone."

Kontakt Endo - 19.10.2006
Po tych wynikach endokrynolog utwierdza sie w chorobie G-B, uważa, że wprawdzie
TSH nie zmieniło się, ale FT4 na coś wskazuje więc zmienia dawkowanie. Ogolnie
do tej pory czulam sie coraz lepiej, moglam pozbierac mysli etc, bylamspokojniesza,
ale na plus, moglam sie skupic (mialam zbyt duzo mysli na raz, za duzo energii,
duza wybuchowosc). Włosy przestają mi powoli wypadać (wg mnie zasługa skrzypu).
Pod koniec tego okresu czuję się bardzo źle, zaczynają się bóle mięśniowe, mam w
między czasie jakąś odmianę grypy, biore troche samowolnie antybiotyk (temp 39,5
a może więcej) i jeszcze „omdlenie”. Dzwonię do lekarki i robię wcześniej na jej
prośbę TSH.

Leki:
Thyrozol 30mg (20.10 – 10.11)
Propanolol 30 mg
Wit B2, B6 x 6, B-karoten, A+E, Skrzyp z pokrzywą 2xdziennie
Magnez 2 dziennie

***

III badanie: 07.11.2006

TSH
wynik: 34.835 co daje 1090%
norma 0.39 - 3.55

Prolaktyna
wynik: 280 co daje 18,2 %
norma: 133 - 939

Kontakt Endo - 10.11.2006
Nadal zle sie czuje, lekarka zaleca przeczekanie, poniewaz ogolnie bardzo
szybko zareagowalam na leki, wiec dobrze to rokuje, a ona nie chce mnie znowu
wpedzic w nadczynnosc. Ja zbytnio nie czuje poprawy, miesnie polsprawne (a
zycie rodzinne sie toczy, praca tez). Z lekarką mam telefoniczny kontakt w końcu
robię na jej prośbę wcześniejsze badania.

Leki:
Metizol 20mg (10.11 – 13.11)
Metizol 15 mg (14.11 – 20.11)
Propanolol 30 mg
Wit B2, B6 x 6, B-karoten, A+E, Skrzyp z pokrzywą 2xdziennie
Aspargin 3-5 dziennie

***

IV badanie 21.11.2006

TSH
wynik: 54.558 co daje 1714,2%
norma: 0.39 - 3.55

Kontakt Endo - 22.11.2006
Lekarka dzwoni do mnie przed wizyta, przyjmuje tego samego dnia i zleca
Letrox. Ogolnie jest zaskoczona, nad tarczyca wyczuwa wyrazny szmer. Uwaza, ze
zacznie mnie kierowac na jod (chyba dlatego, ze psychicznie nie bylam gotowa na
taka reakcje organizmu, teraz rozumiem problem choroby, wiec mam tez inne
nastawienie) Generalnie zle sie czuje, bole miesni, klopoty z koncentracja
„rzutowo” w ciagu dnia, nastroj apatyczny (nie placze „nawet”), malo jem
(problemy z przelykaniem), boli mnie szyja, marwtie sie etc, strasznie szybko
sie mecze, cos nie tak z rownowaga chwilami, zaczely sie oprocz problemow z
miesniami takie „bóle żył” na dloniach i stopach. Schudlam 5 kg, raczej
„odpuchlam” z wody, bo nadwaga nadal jest (ogolnie +10 od mojej normy). Mimo
skrzypu zaczynają mi na nowo wypadać włosy (pojedyncze znajduje, ale po skrzypie
w ogole przestaly wypadac a wczesniej kosmos). Generalnie to czuje sie
beznadziejnie na maksa.

Leki (następna wizyta początek stycznia):
Metizol 10 mg (22.11 – 05.12)
Metizol 5mg (od 06.12)
Letrox 12,5 ug (22.11 – 01.12)
Letrox 25 ug (od 02.12)
Propanolol 30 mg
Wit B2, B6 x 6, B-karoten, A+E, Skrzyp z pokrzywą 2xdziennie
Aspargin 3 dziennie Wywietl wicej odpowiedzi z wtku



Temat: A CO TO JEST CYTOMEGALIA?
troche ci tu wrzuce to sobie poczytasz...

Zakażenia wirusem cytomegalii są dość powszechne. Przebycie infekcji waha się w
zależności od grupy wiekowej od 30 do 80%. Zazwyczaj choroba ta nie powoduje
poważnych następstw czy powikłań. Jest jednak niebezpieczna dla rozwijającego
się płodu oraz osób o osłabionej odporności. Ocenia się, że wirus CMV jest
najczęstszym wirusem powodującym zakażenia wewnątrzmaciczne płodu.


Czynnikiem etiologicznym t.j. wywołującym chorobę jest wirus charakteryzujący
się zdolnością do przechodzenia w stan utajenia. Oznacza to, że po przebyciu
choroby i upływie różnie długiego czasu ponownie mogą wystąpić objawy lub
stwierdza się obecność wirusa w wydalinach. Dodatkowo stwierdzono istnienie
kilku szczepów wirusa, przy czym przebycie zakażenia jednym z nich nie powoduje
powstania odporności przeciwko pozostałym.

Zakażenie szerzy się w wyniku bezpośredniego kontaktu z zakażonymi płynami
ustrojowymi - zakaźne są : ślina, mocz, krew, mleko kobiece, wydzielina z
pochwy, nasienie. O zwiększonym ryzyku infekcji CMV mówi się w przypadku
przebywania w dużych skupiskach ludzkich, częstych kontaktów z niemowlętami i
małymi dziećmi, nieprzestrzegania zasad higieny a także częstych zmian
partnerów seksualnych.

Najczęstsze źródło zakażenia stanowią niemowlęta i małe dzieci ( żłobki,
przedszkola ).

U osób zdrowych, z prawidłową odpornością, infekcja CMV rzadko wywołuje
jakiekolwiek objawy. Jeśli wystąpią, to są bardzo niecharakterystyczne; może
pojawić się gorączka, bóle mięśniowe, złe samopoczucie, powiększenie szyjnych
węzłów chłonnych, rzadko zapalenie płuc czy zapalenie wątroby. Chociaż choroba
ma charakter samoograniczający się, a objawy szybko ustępują wirus jest obecny
w wydzielinach ustrojowych przez bardzo długi okres czasu, a w organizmie
gospodarza pozostaje przez całe życie. W określonych warunkach może dochodzić
do tzw. zakażeń nawrotowych, w okresach upośledzonej odporności. Zazwyczaj
zakażenia te są bezobjawowe, a o ich wystąpieniu świadczy ponowne pojawienie
się wirusa w wydzielinach ustrojowych.

Częstość zakażeń wirusem cytomegalii w czasie ciąży, pomimo jego powszechności,
nie jest duża i waha się pomiędzy 0,75 i 4%. Częściej do zakażenia dochodzi
wśród kobiet o niskich dochodach w porównaniu do kobiet o średnim lub wysokim
statusie socjo-ekonomicznym.

Przeniesienie wirusa przez łożysko może nastąpić w wyniku infekcji pierwotnej
(pierwsze zachorowanie na CMV w okresie ciąży ) lub zakażenia nawrotowego
(poprzez uaktywnienie się wirusa i wyjścia ze stanu utajenia - rzadkie ( 3-
6% )). Przejście wirusa jest równoznaczne z wrodzonym zakażeniem CMV,
aczkolwiek nie w każdym przypadku infekcji, czy to pierwotnej, czy to
nawrotowej u matki, do niego dochodzi.

Szacuje się, że w przypadku zakażeń pierwotnych do rozwoju wrodzonego zakażenia
CMV dochodzi u 30-40% płodów. Jeśli mamy do czynienia z infekcją nawrotową
ryzyko transmisji wirusa przez łożysko jest mniejsze niż 1%.

Jeśli dojdzie do transmisji wirusa cytomegalii przez łożysko i infekcji płodu
to stan taki określa się mianem wrodzonego zakażenia u płodu. Dla rokowania
najistotniejsze znaczenie mają typ zakażenia matczynego i fakt występowania lub
nie objawów choroby cytomegaliowej w chwili urodzenia.


Wirus łatwiej przenika przez łożysko w wyniku infekcji pierwotnych, ale
ostatnie badania wskazują, że jeśli już dojdzie do zakażenia płodu w wyniku
infekcji nawrotowej, to jej przebieg może być cięższy.

Objawami choroby u noworodków są : małogłowie, wybroczyny, mała masa
urodzeniowa, a także powiększenie wątroby i śledziony, żółtaczka, zapalenie
siatkówki i naczyniówki oka.
85-90% dzieci zakażonych wewnątrzmacicznie rodzi się bez żadnych objawów
klinicznych.
Niestety u 5 - 15% z nich może dojść do rozwoju powikłań , takich jak ubytki
słuchu, uszkodzenie nerwów wzrokowych, czy też obserwuje się zaburzenia w
rozwoju fizycznym i psychicznym dziecka ( opóźnienie lub upośledzenie umysłowe,
zaburzenia zachowania, niezborność ruchowa ). Jeśli bezpośrednio po urodzeniu
stwierdza się objawy choroby to u tych dzieci rokowanie jest gorsze i niekiedy
choroba może prowadzić do zgonu.

Diagnostyka zakażenia wenątrzmacicznego jest niezwykle trudna w trakcie trwania
ciąży i wymaga pobrania materiału w postaci wód płodowych oraz skomplikowanych
testów. Przebycie zakażenia przez matkę, co można potwierdzić prostszymi
testami serologicznymi, nie jest bowiem jednoznaczne ( na szczęście ) z
infekcją płodu. O podjęciu lub nie diagnostyki w kierunku chorby cytomegaliowej
decyduje lekarz prowadzący.

W chwili obecnej nie jest znane skuteczne leczenie zakażeń CMV. Dostępne leki
przeciwirusowe są mało skuteczne i wysoce toksyczne, co bardzo ogranicza ich
zastosowanie.

Zapobieganie chorobie ma na celu przede wszystkim edukację ciężarnych,
ograniczenie kontaktu z osobami mogącymi być potencjalnymi rezerwuarami wirusa
( małe dzieci ), przestrzeganie zasad higieny, stosowanie rękawic ( zwłaszcza
podczas dotykania pieluch lub w razie kontaktu z wydzielinami dróg
oddechowych ). Trwają prace nad opracowaniem szczepionki chroniącej przed
zakażeniem CMV.
Wywietl wicej odpowiedzi z wtku




Strona 3 z 3 • Znalelimy 183 wynikw • 1, 2, 3